piątek, 11 lipca 2014

Uczucie, które potrafi złamać ci serce niekiedy jest tym co leczy je...

**Elli**

Motylki w moim brzuchu stały się bardziej wyczuwalne, gdy obserwowałam godzinę na moim telefonie, która zmieniła się z 23:59 na 24:00. Gdzie on jest?

"Cześć," usłyszałam jak zawołał, zbliżając się.

Spojrzałam na niego, po czym uśmiechnęłam się. "Hej."

Przez chwilę staliśmy w ciszy, żadne z nas nie wiedziało co powiedzieć.

"Chodź tu idioto," wypowiedziałam, przerywając ciszę. Moje ręce owinęły się wokół jego talii, a jego objęły całe moje ciało.

Umieścił głowę w zgięciu mojej szyi i wyszeptał, "Przykro mi."

"Wiem."

"Więc dlaczego chciałaś spotkać się tutaj o północy?" zapytał Luke, siadając na jednej z huśtawek, sadzając mnie na swoich kolanach.

Zawahałam się, nie będąc pewną, czy naprawdę chcę wiedzieć. "Aby dowiedzieć się, dlaczego to zrobiłeś."

"Jesteś pewna, ze chcesz to wiedzieć?" jego ręce zacieśniły się wokół mojej talii, po czym zaczął delikatnie kołysać nas w przód i tył. Skinęłam głową. "Cóż, to skomplikowane."

"Więc opowiedz mi skróconą wersję Luke. Chcę wiedzieć, dlaczego to zrobiłeś."

Wypuścił z siebie głębokie westchnięcie. "Zrobiłem to, ponieważ wiedziałem, że nie będę w stanie utrzymać związku na odległość.  Nie mogłem nawet wytrzymać jednego dnia, bez zobaczenia ciebie, nie mówiąc już o sześciu miesiącach! Po prostu nie mogłem ryzykować, że cię stracę Elli..."

"Ale i tak straciłeś mnie," wymamrotałam, bawiąc się dłońmi.

Luke wstał z huśtawki, po czym odwrócił mnie twarzą do siebie, splatając nasze palce. "Wiem o tym. Tylko, że myślałem, że jeśli zerwę z tobą, przyniesie to mniej bólu, niż gdybyśmy byli razem, ale ledwo widząc siebie zaczęłabyś mnie nienawidzić. Ale teraz zdaję sobie sprawę, ze straciłem najważniejszą rzecz w moim życiu. Ciebie."

"Wiesz, że mogłabym poradzić sobie z nienawiścią Luke," odpowiedziałam.

"Taa, wiem." Kolejna fala ciszy uderzyła w nas. Tym razem byłą ona niekomfortowa.

"Bobrze, cóż, powinnam już wracać," powiedziałam, odchodząc w stronę autobusów. "Do zobaczenia ra-"

Przerwałam przez niego, popychającego mnie na drzewo, chwytając mnie w pasie. Zanim zdołałam zaprotestować, jego miękkie wargi zetknęły się z moimi, a motylki na nowo obudziły się w moim brzuchu. Moje dłonie odnalazły drogę do jego włosów i przebiegły przez nie, niszcząc jego perfekcyjną fryzurę. Jedna z jego dłoni przeniosła się na mój kark, przysuwając mnie bliżej, natomiast druga bezpiecznie obejmowała mnie w talii. Zbyt szybko odsunął się, po czym przyłożył czoło do mojego.

"Nadal jestem w tobie zakochany," odetchnął, patrząc prosto w moje oczy. "I wiem, że prawdopodobnie nienawidzisz mnie, ale po prostu nie mogę znieść braku możliwości obejmowania cię za każdym razem, kiedy tego pragnę. Albo całowania cię, kiedy mam na to ochotę, zwłaszcza kiedy rumienisz się i jesteś zakłopotana. To niszczy mnie od środka."

"Co chcesz, żebym z tym zrobiła?"

Wziął głęboki oddech, zanim odpowiedział. "Chcę, żebyś znów była moja."

"Luke," jęknęłam, całkowicie odsuwając się od niego. "Potrzeba czegoś więcej, niż jednego pocałunku i 'chcę, żebyś znów była moja' abyśmy powrócili do siebie."

Uśmiechnął się i znów chwycił mnie w pasie. "Wiem, ale nie dałaś mi dokończyć. Skoro mamy dzisiaj koncert, a następnie dwa dni wolnego, chcę udowodnić ci jak bardzo mi przykro."

"I jak zamierzasz to uczynić?" zapytałam.

"To wymyślę, a ty musisz się dowiedzieć," odpowiedział Luke. "Ale, jeśli wymyślę sposób, aby ci to udowodnić, czy rozważysz ponowne nasze bycie razem?"

Czy naprawdę byłam gotowa, aby zaryzykować wszystko dla tego chłopaka, który zostawił mnie samą, kiedy najbardziej go potrzebowałam? Powoli skinęłam głową. Luke obdarował mnie szczerym uśmiechem, po czym obrócił nas dookoła.


NOTES:


Nie wiem, kiedy pojawi się kolejny rozdział, bo wszystko zależy od autorki :) Jeśli chcecie być na bieżąco, sprawdzajcie mojego TT, bo tam zawsze zamieszczami informację, kiedy pojawi się nowy rozdział.
A teraz mam dla was niespodziankę, którą jest zwiastun wykonany przez skybells z Doliny Zwiastunów :)

Enjoy :D
















Dajcie znać, co myślicie o rozdziale i zwiastunie Xx.

@Marvelouiss

9 komentarzy:

  1. Coz...jestem na telefonie wiec zwiastun mi sie nie laduje, ale rozdzial swietny 😉

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezu, Jezu, Jezu *-* Czekam na następny. omg.

    OdpowiedzUsuń
  3. WOW to jest p-r-z-e-c-u-d-o-w-n-e i już czekam na kolejny *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajebisty rozdział, czekam na next a zwiastun też super :) <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeden wypadek zmienia wszystko. Zabiera jej najważniejsze osoby. Jak poradzi sobie w nowym mieście z nowymi "rodzicami"? Czy odnajdzie szczęście? Czy znajdzie miłość? Czy ktoś pozwoli spojrzeć jej inaczej na świat i sprawi by chociaż na chwilę zapomniała o tym dniu? Czy jednak wszystko pójdzie na marne? Czy ON powróci? Koszmary stanął się rzeczywistością?
    Zapraszam na swojego bloga :)
    http://surly-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tutaj płacze jak dziecko ;C twój ff jest cudowny ... kiedy będzie następny ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdy tylko pojawi sie oryginal, postaram sie dodac jak najszybciej ;)

      Usuń